Currently Browsing: Budujemy zaplecze

Silne linki = wysoka pozycja

images (20)Jak wiadomo, jednym z elementów najbardziej wpływających na wysoką ocenę wartości strony internetowej jest ilość i jakość prowadzących do niej linków zewnętrznych. Oczywiście strony zapleczowe, aby należycie spełniały swoją funkcję, również muszą najpierw uzyskać określony status w rankingu wyszukiwarki, a zatem także muszą stać się obiektem linkowania. Im silniejsze linki, tym lepsza staje się pozycja witryny docelowej. Najlepsze linki to przede wszystkim linki “naturalne”, czyli umieszczone w pewnym sensie z własnej woli przez internautów, którym autentycznie spodobał się nasz serwis, w serwisach powiązanych tematycznie i o już ugruntowanej pozycji.

Zdobycie takich linków jest bardzo trudne i tu z pomocą przychodzi technika “link baiting”, polegająca na dosłownym “nęceniu” webmasterów oraz zwykłych użytkowników internetu do umieszczania linków prowadzących do naszej witryny. “Link baiting” jest bardzo specyficznym sposobem zdobywania linkow i wymaga od osoby się tym zajmującej niemałych zdolności. Linki naturalne powstają również – jak sama nazwa wskazuje – “same z siebie”. Oznacza to po prostu, że internauci, którzy jakimś sposobem trafili na Twoją stronę i spodobała im się prezentowana na niej treści – z własnej woli umieszczają w swoich witrynach, a także na rozmaitych blogach i forach internetowych link do tejże strony

Pozycjonuj, nie spamuj

images (9)Zajmując się pozycjonowaniem stron www trzeba przyswoić sobie dość wyjątkowe rozumienie zjawiska spamu. Zgodnie z definicją znalezioną w wikipedii spam, to po prostu “niechciane lub niepotrzebne wiadomości elektroniczne”.  Istnieje też pojęcie “link spam”, które opisuje zasypywanie rozmaitych systemów komentarzy lub for internetowych linkami zupełnie niezwiązanymi z zamieszczoną tam treścią. W przypadku wyszukiwarek definicja spamu jest jeszcze inna i znacznie mniej precyzyjna. Otóż Google za spam uznaje wszystko to, co: po pierwsze – nie spełnia regulaminu wyszukiwarki; po drugie – no właśnie… tego nikt nie wie! Jak dotąd nie udało się ustalić żadnych, racjonalnych przesłanek na których podstawie algorytmy Google podejmują decyzję, czy coś jest spamem, czy nie! Innymi słowy – zamiast wykorzystywać techniki z pogranicza “czarnego seo”, które mogą być wykryte i niezgodne z wytycznymi, lepiej poświęć nieco więcej czasu i wysiłku, aby przeprowadzić proces pełnego i etycznego pozycjonowania. Pozycjonuj, a nie spamuj.

Czyli zawsze postępuj w zgodzie z regulaminem Google. Pamiętaj też, że to, co jeszcze wczoraj było legalną techniką, dziś może zostać uznane za złe. Wyszukiwarki uzurpują sobie prawo do nagłej zmiany zdania i niestety często jest to prawo wybitnie nadużywane. Trzymaj się więc zasad, które są pewne i jasno określone, a unikniesz wielu kłopotów z finansowymi stratami włącznie.

Algorytmy Google

images (14)Bardzo szybko potentat w dziedzinie wyszukiwania, czyli Google, opracował algorytmy pozwalające odróżnić “farmy linków” od na przykład całkiem przydatnych katalogów stron, albo zaplecza pozycjonerskiego. Pod uwagę brane są między innymi takie czynniki, jak ilość i spójność tematyczna linków zamieszczonych na pojedynczej podstronie, ilość i jakość treści w witrynie, stosunek ilościowy odnośników do tekstu, oraz – przede wszystkim – ilość stron z tak zwanego “złego otoczenia” (czyli spamerskich, hackerskich, rozprowadzających złośliwe oprogramowanie, itp) powiązanych z witryna.

Uznając daną stronę www lub całą ich sieć za farmę linków Google bezlitośnie usuwa ją z indeksu wyszukiwania, a dodatkowo nakłada filtry obniżające pozycję na inne serwisy do których znalazło hiperłącze. Warto więc pamiętać, by tworząc strony zapleczowe – w szczególności katalogi – zadbać o jakość zamieszczonych linków i treści, tak, aby nie została uznana za “farmę linków”. Bo chociaż czasy powszechnego wykorzystywania “link farms” dawno minęły ze względu na ich nieskuteczność, to jednak algorytmy “wujka gugla” wciąż działają…

Google nie lubi farmerów

images (12)Od samego początku funkcjonowania sieć www opierała się na “hiperłączach”, czyli interaktywnych odnośnikach łączących pomiędzy sobą różne dokumenty. W miarę zwiększania się publicznej dostępności internetu, również liczba witryn zaczęła się rozrastać. Pojawiła się potrzeba zainteresowania w jakiś sposób internautów daną stroną, a przede wszystkim – po prostu powiadomienia ich o niej. W ten sposób, narodziła się idea wymiany linków pomiędzy witrynami. Początkowo webmasterzy porozumiewali się za pośrednictwem na przykład poczty elektronicznej, aby ustalić zasady wzajemnego zamieszczenia odnośników.

Kiedy zjawisko zyskało na popularności – powstały zautomatyzowane systemy linków. W czasach, kiedy zaczęły się pojawiać pierwsze techniki pozycjonowania, systemy takie święciły triumfy. Potem pojawiły się tak zwane “farmy linków”, czyli całe sieci stron, na których zamieszczane były masowe ilości odnośników, za to praktycznie żadnej treści. Początkowo dobrze pozycjonowane ze względu właśnie na linki – stopniowo zaczęły po prostu zaśmiecać wyniki wyszukiwania.

Czym nie jest zaplecze

pobrane (2)Wśród osób słabo związanych z branżą seo krąży sporo mitów dotyczących tak zwanego “zaplecza”. Jednym z nich jest przekonanie, że takie sieci tworzą wyłącznie spamerzy. Najczęściej wynika to z nieświadomego mylenia pewnych zjawisk. Osoby zajmujące się “spamowaniem wyszukiwarek” często budują wielkie sieci – złożone niejednokrotnie z tysięcy witryn – których jedynym zadaniem jest zebranie jak największego ruchu z na przykład Google. Niewiele to jednak ma wspólnego z zapleczem pozycjonerskim. W odróżnieniu od niego bowiem, większość ze wspomnianych witryn – nie posiada żadnej, przydatnej użytkownikowi treści: są one optymalizowane wyłącznie pod kątem słów kluczowych – często pojedynczych fraz. Służą przede wszystkim generowaniu zysków z reklam, w które klikają internauci, a czasem – prowizji z podłączonych programów partnerskich.

W przeciwieństwie do nich, strony zapleczowe bywa bardzo trudno rozpoznać niewprawnym okiem – nie są  przeładowane reklamami i zawierają pełnowartościową treść, a często wręcz – spełniają zupełnie “normalne” funkcje, czyli na przykład są sklepami internetowymi, albo portalami rozrywkowymi. Zaplecze zatem nie jest siecią spamerską. Nie jest także z całą pewnością farmą linków, czyli siecią w zasadzie bezwartościowych pod względem treści witryn linkujących do siebie nawzajem. Mówiąc o zapleczu pozycjonerskim mamy natomiast na myśli potężne narzędzie, które w rękach dobrego specjalisty od SEO potrafi zdziałać cuda w zakresie pozycjonowania stron www.

Po co właściwie to wszystko?

pobrane (7)Wśród wielu osób niezwiązanych z branżą IT, a w szczególności SEO, dość popularne są głosy, że budowa zaplecza do niczego nie przyda się podczas pozycjonowania stron www, a tworzeniem tego typu sieci zajmują się niemal wyłącznie spamerzy. Takie podejście najczęściej wynika z niedostatecznej wiedzy i bardzo pobieżnego zaznajomienia się z tematyką. Dobre zaplecze jest dla pozycjonera praktycznie podstawą wszystkiego. To dzięki niemu można w początkowej fazie pozyskiwać linki do pozycjonowanej strony www oraz w pewnym zakresie sterować jej pozycją w wynikach wyszukiwania. W pracy specjalisty zajmującego się SEO niewątpliwe najważniejsza jest wiedza, doświadczenie i umiejętność przewidywania, ale bez odpowiednich narzędzi – niewiele można zdziałać. Im większe i lepiej skonstruowane jest zaplecze, tym więcej witryn można skutecznie wypozycjonować, a sam proces jest szybszy i łatwiejszy.

Wartość takiego narzędzia – jeśli się o nie dba – rośnie wraz z latami, z czasem pozwalając pozycjonerowi “rozwinąć skrzydła” w branży. Bez dobrego zaplecza wreszcie nie ma co marzyć nawet o próbach pokonania profesjonalnej konkurencji. Inni profesjonaliści będą w stanie bardzo szybko i efektywnie zareagować na wszystkie nasze ruchy. Warto także pamiętać, że umiejętnie wykorzystując siłę sieci zapleczowej, można daną witrynę nie tylko  wypromować w wyszukiwarce, ale także ją stamtąd skutecznie usunąć! Ale to już wchodzi w zakres technik z kategorii “Black Hat Seo”.

« Older Entries