Wizja rozwoju Krakowa prezydenta – SPIW Kraków – 20.09.2026

Czy kandydaci mają wizję rozwoju Krakowa? Na spotkaniu krakowskiego klubu Szkoły Przywództwa Instytutu Wolności 20.09.2026 poruszaliśmy m.in. temat wyborów prezydenckich wraz z prześwietleniem programów kandydatów, skupiając się głównie na: poziomie zadłużenia, zwolnieniach, strategii rozwoju.

Zadłużenie miasta Krakowa – 11 mld zł, 115% budżetu

Wszyscy kandydaci mówili na debacie prezydenckiej 20.09.2026 na stadionie Wisły Kraków o zadłużeniu miasta Krakowa jednak nie podając konkretnych kroków jak temu zaradzić poza audytem i opłatą turystyczną, której podniesienie może przynieść setki mln zł (lub strat zgodnie z krzywą Laffera).

Wg. programów kandydatów nieobecnych na debacie, którzy przeszli w wyborach do 2 tury:

– pan Łukasz Gibała, proponuje cięcia na promocję miasta i audyt m.in. zamówień publicznych
– pani Monika Piątkowska, mówi w mediach o restrukturyzacji długu i emisji obligacji Krakowa

Zebrane fakty przez kolegę ze SPIW, Piotra Pacewicza (autora raportu reKraków, polecam):

  • 2024 – zadłużenie Krakowa ok 8 mld
  • IX 2026 – 9 mld + 2 mld w spółkach
  • jak w Warszawie (2x więcej ludności)
  • wzrost zadłużenia do 115% w 2 lata
  • zadłużenie ok 11 000 zł na mieszkańca
  • 3 mld – wpływy z dzierżaw i opłat
  • 6 mld – wpływy z podatków PIT i CIT – te wpływy powinny spadać wobec zwolnień, A.I. i demografii

22% ankietowanych uczestników referendum w maju 2026 r. wskazało zadłużenie Krakowa jako powód do odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego.

Zwolnienia w BPO i IT oraz mniejsze wpływy z PIT i CIT

Kraków jest jednym z największych centrów BPO (Business Process Outsorcing) w Polsce zatrudniając do niedawna rzesze studentów (ok. 100 tys. zatrudnionych w BPO i IT) z różnych kierunków studiów do prostych procesów wymagających znajomości języka angielskiego i zdolności intelektualnych, do których studenci byli świetnie predysponowani a w zamian dostawali zaraz po studiach godne wynagrodzenie i prestiż pracy w korporacji, co może się okazać wyzwaniem w ew. późniejszych zmianach zawodowych.

Jednak wraz ze zwiększaniem się płac w Polsce i automatyzacji zaczęły się zwolnienia, które będą zapewne przyspieszać o ile nie zwiększy się produktywność pracy paradoksalnie opierając to na A.I. Jeśli tak się stanie to część wartości dotychczasowych wynagrodzeń zostanie przetransferowana za licencje do USA zamiast zostać w Polsce co i tak zmniejszy wpływy z podatków PIT i CIT do budżetu kraju i Krakowa.

Istnieje też ryzyko, że centra BPO w innych krajach wdrożą A.I. szybciej i efektywniej więc należy wspierać ten kierunek aby być pierwszym lub choć w peletonie aby utrzymać istniejące miejsca pracy a nie być ostatnim. Kraków mógłby wdrażać A.I. jak np. robi to Szczecin (wdrożenie kolegi ze SPIW Max Kuśmierek) dając impuls rozwoju dla przedsiębiorstw lokalnych i ściągać więcej inwestycji korporacji.

Alternatywą jest naturalny wzrost produktywności przez większą efektywność dzięki motywacji, współpracy i kreatywności, z której choć Polacy słyną (Polak-potrafi.pl!) dzięki kombinowaniu przez ok 200 lat zaborów i PRL-u to jest to też związane z cwaniactwem („czy się stoi czy się leży”) i trudnością w kooperacji (Polska jest liderem EU w braku zaufania) co można zmieniać na poziomie jednostek i organizacji ale wymaga dużo pracy i chęci. Kraków mógłby wpłynąć pozytywnym przykładem (zobacz GOVAgile.pl i miastopomyslow.pl).

Ewentualnie kryzysy bezpieczeństwa po przeniesieniu pracy do Indii czy zautomatyzowania procesów mogą pomóc utrzymać zatrudnienie w centrach biznesowych BPO w Krakowie i Polsce.

Z kolei pęknięcie bańki z coraz większymi inwestycjami w projekty IT za czasów pandemii obok coraz bardziej zaawansowanej automatyzacji programowania przyniosło falę zwolnień w branży IT.

Co na ten temat sądzą kandydaci na prezydenta Krakowa?

– Michał Drewnicki, radny i kandydat PiS, mówił o specjalnej strefie inwestycyjnej w Krakowie, uldze na B+R, program „Z korporacji do własnej firmy”, szkolenia dla zwalnianych i szkolnictwo techniczne

– Monika Piątkowska, senatorka KO, wspomina o gigafabryce A.I., innowacjach miejskich, szkoleniach i przekwalifikowaniu mieszkańców (tzw. „korpobon”, zapewne chodzi o BPO) oraz strefie inwestycji

– Łukasz Gibała, kandydat niezależny, pisze o innowacjach miejskich i strefie inwestycji oraz wsparciu lokalnych firm a także łączeniu studentów z firmami, zachęcanie do płacenia podatków w Krakowie

– Aleksandra Owca, kandydatka Razem, proponowała szkolenia i wsparcie prawne dla tracących pracę

W naszym mniemaniu w kampanii prezydenckiej nie poruszono wystarczająco tematu zwolnień BPO/IT i nie podjęto rozmów ze zwalnianymi pracownikami korporacji, co mogłoby pomóc znaleźć rozwiązania.

Linki:

https://businessinmalopolska.pl/pl/dlaczego-malopolska/nowoczesne-uslugi-biznesowe

https://www.bankier.pl/wiadomosc/Zwolnienia-uderzaja-w-Krakow-Korporacje-tna-etaty-ale-pensje-w-miescie-bija-rekordy-9193557.html

Demografia Krakowa – temat nie pojawia się w kampanii

Kraków należy do piątki miast w Polsce ze zwiększającą się ilością mieszkańców dzięki migracji ludności polskiej do miast i imigracji z zagranicy a także migracji z Krakowa na przedmieścia i do gmin sąsiednich co będzie wpływać m.in. na miejsce płacenia podatków i wpływy do budżetu oraz wydatki samorządu.

Zmieniająca się demografia będzie wpływać też na Królewskie Miasto m.in. przez rosnącą średnią wieku i mniejszą ilość urodzin a temat demografii nie pojawił na debacie prezydenckiej 20.09.2026 ani w programach kandydatów.

Linki:

Rosnąca liczba mieszkańców Krakowa to stały trend – Oficjalny serwis miejski – Magiczny Kraków
Kraków w liczbach – Oficjalny serwis miejski – Magiczny Kraków
Ludność Krakowa – Wikipedia, wolna encyklopedia
Urząd Statystyczny w Krakowie

Metro w Krakowie – koszt ~13 mld zł, rząd dofinansuje?

Kandydat niezależny, dawniej szef PO w Krakowie, Łukasz Gibała mówi otwarcie, że miasta Krakowa na metro nie stać i nie możliwością jest rozpoczęcie budowy w trakcie 2 lat kadencji do kolejnych wyborów.

Może to być powiązane z brakiem poparcia politycznego, gdyż odkąd przeszedł z PO do Ruchu Palikota mówi się o konflikcie z premierem Donaldem Tuskiem zaś prawica może chcieć wspierać „swoje” miasta.

Kandydatka Koalicji Obywatelskiej, pani senator Monika Piątkowska utrzymuje, że metro w Krakowie jest niezbędne i zakłada, iż rząd je dofinansuje choć nie wiemy kto wygra wybory parlamentarne w 2027 r.

Kandydat Prawa i Sprawiedliwości, pan Michał Drewnicki, jako zwolennik inwestycji w Krakowie również przekonywał do budowy metra zaznaczając przy tym jego inną funkcję jako schronu bezpieczeństwa.

Mieliśmy 3 pytania do kandydatów ale nie było przestrzeni na ich zadanie, być może uda się w 2 turze:

  • Koszt metra to ok. 13 mld zł, skąd je wziąć?
  • czy będzie dofinansowanie metra od rządu?
  • jaka ostatecznie będzie trasa i forma metra?

SCT – Kraków nie chce Strefy Czystego Transportu?

28% ankietowanych osób uczestniczących w referendum nt. odwołania prezydenta Miszalskiego wskazało temat wprowadzenia Strefy Czystego Transportu jako główny powód więc nie dziwne, że wszyscy kandydaci proponują jej ograniczenie a Michał Drewnicki i Michał Klimek opowiadali się za likwidacją SCT choć jej wprowadzenie jest wymagane ustawą zaś Łukasz Gibała mówił o referendum mieszkańców.

Temat jest ewidentnie ważny dla Krakowian i Krakusów choć paradoksalnie oficjalnie ich mało dotyka gdyż jedynie 3% mieszkańców Krakowa wg. analiz Urzędu Miasta miałoby być dotkniętych strefą SCT a raczej dotyczy osób przyjezdnych, w tym z gmin sąsiadujących.

Na debacie przed debatą nad Wisłą Piotr Pacewicz zwrócił uwagę, że koszt wdrożenia Strefy Czystego Transportu to 2,5 mln zł a zysk SCT co miesiąc to 3 mln / m-c i może podreperować nieco budżet lub spowodować straty wobec ew. zmniejszenia się liczby przyjezdnych.

Linki:

Jaka jest wizja przyszłości Krakowa poza BPO/IT?

Takie pytanie warto zadać kandydatom II tury wyborów prezydenckich i będę zachęcał krakowskie media i influencerów oraz komitety wyborcze mając nadzieję, że ten nie popularny temat wśród wyborców m.in. z tej racji na razie ograniczonych skutków dotykających głównie białe kołnierzyki a także medialnych tematów jak SCT, może wkrótce okazać się najważniejszą kwestią pogłębiającą zadłużenie Krakowa.

Przywództwo nie oznacza podążania za bieżącymi trendami a ich odważne kreowanie z wizją rozwoju oraz podejmowanie niepopularnych tematów i decyzji, które mogą być ciężarem w kampanii wyborczej lub… motorem jej wygrania. Ambicje Polaków to skok cywilizacyjny Polski a ambicje Krakowa to? Nawet utrzymanie dotychczasowego poziomu życia a tym bardziej rozwoju wymaga działań, których dziś brak.

Polskie marki eksportowe: dlaczego mamy ich tak mało? #inwestycje Forum Krynica

Po panelu dyskusyjnym “Polskie marki eksportowe” na Forum Krynica wszedłem w polemikę z prof. Gwiazdowskim nt. szybkości inwestycji w… stajnię dla owiec, wymagającą wg. pana Profesora zebrania pozwoleń w 15 miesięcy (!) przez nieobecnego na sali Romana Kluskę, który po tzw. aferze Optimusa przebranżowił się z IT na hodowlę kóz (nie owiec) i jak hale produkcyjne budował w 3 miesiące na początku lat 90-tych, 6 miesięcy pod koniec lat 90-tych tak już w XXI wieku miał potrzebować 15 miesięcy na budowę rzeczonej stajni (pytanie na ile sztuk ta “stajnia” ale do 150 m2 to dość prosta sprawa – ŁD). Ale przepisy to nie jedyny powód dlaczego mamy tak mało marek eksportowych w Polsce.

Anegdota prof. Gwiazdowskiego była nawiązaniem do inwestycji p. Ryszarda Florek, założyciela FAKRO, jednej z niewielu firm eksportowych w Polsce, która odniosła sukces globalny w halę produkcyjną w Chinach, która bez żadnych pozwoleń budowlanych mogła być wybudowana w szczerym polu gdyż eksporterom tam się ułatwia działalność.

Ostatecznie kupił inną firmę w 24 godziny później w chińskim parku technologicznym dla pewności inwestycji a w 3 miesiące uruchomili produkcję zaś urzędnicy wypełniali dokumenty za niego jedynie wskazując gdzie ma się podpisać. Dodatkowo na lotnisku witano go z kwiatami i zapraszano na kolację z burmistrzem a na wieżowcu była flaga z napisem “Witamy Ryszarda Florka, inwestora z Polski”.

„Natomiast w Polsce na lotnisku zamiast pani z kwiatami czekałoby na niego CBA z kajdankami” – śmiał się prof. Gwiazdowski na poważnie już mówiąc o ograniczeniach wolności gospodarczej, gdyż przepisy w Polsce utrudniają rozwój przez nadmierne ich skomplikowanie przez państwo będące czasem też efektem lobby korporacji dbających o swoje przewagi rynkowe (np. transport w UE).

Powtarzał jednak raczej pozytywny obraz Polski jako najszybciej na świecie rozwijającego się kraju obok Chin, który już w 35 lat tak bardzo się rozwinął, że potrzeba jeszcze “tylko” trochę więcej czasu (ale tu pytanie czy mamy tyle czasu? ŁD)

Wg. Profesora potrzeba też więcej podejmowania ryzyka gdyż przedsiębiorcy MŚP reinwestują głównie zyski bez zaciągania kredytów (pierwszy raz słyszałem o właścicielach firm nie podejmujących ryzyka – ŁD) zaś urzędnicy i politycy w spółkach państwowych to cyt. “idioci, tchórze albo złodzieje” bojący się ryzyka zaś nieliczni odważni często są zmieniani szybko i krytykowani (Prezes Jagielło z PKO inwestujący w BLIKa jest dobrym przykładem, że się mimo wszystko da – ŁD).

Pan Ryszard Florek wtórował prof. Gwiazdowskiemu jeśli chodzi o skomplikowane przepisy w Polsce podając za przykład Chiny gdzie nie ma takich zbędnych kosztów a biurokrację zlałatwili dla jego inwestycji urzędnicy z parku technologicznego co poza kosztami pracy znacznie utrudnia inwestycje w Polsce (a w MŚP chęć zatrudniania – ŁD).

Co do czasu to raczej uważa, że w branżach tradycyjnych czas budowy firm eksportowych już się skończył i “żadna firma nie ma szans” w skali globalnej z racji już zajętych miejsc przez kraje zachodnie (co część słuchaczy zdziwiło) choć jednocześnie podkreślał, że wyjście zagranicę jest koniecznością gdyż inaczej w końcu firma upada. Za najłatwiejszy kierunek ekspansji zagranicznej uważa Europę Wschodnią, mniej dbającą o patriotyzm gospodarczy (być może przez mniejszą zamożność społeczeństw – ŁD).

Podał też przykład bliższej nam Szwajcarii, w której mimo oferowania po 30% niższej cenie produkcję schodów poza oknami firmy Fakro, kontrahent wolał współpracować z droższym ale lokalnym producentem aby dbać o krajową gospodarkę i nie być pomijanym przy decyzjach zakupowych Szwajcarów wobec ich patriotyzmu gospodarczego (w Polsce go brakuje). Z kolei budowa stacji narciarskiej w Austrii ma być 2x tańsza (tu zabrakło szczegółów) a przy negocjacjach z Danią ich premier miał zagrozić polskiemu, że nie popłynie gaz rurociągiem w sytuacji jeśli pewnej duńskiej firmie, z która rywalizowało Fakro, stanie się “krzywda”.

W konkluzji uznał, że zamiast kolejnych agencji rozwoju należy wspierać liderów (pewnie jak w Chinach i Danii – ŁD) i pozwolić Polakom inwestować w CPK (ależ to.jest rewolucyjna myśl! – ŁD).

Tymczasem zdaniem pani Agnieszki Pala, manager agencji rozwoju Business Centre in Małopolska, wsparcie typu jak znaleźć partnerów zagranicą dostosowując oferty i działania do specyfiki danego kraju podczas targów, szkoleń i konferencji jest przydatne. Zwróciła też uwagę na rozwój największych firm eksportowych w Nowym Sączu i Częstochowie a nie w Krakowie i Warszawie co zdaje się przeczyć koncepcji rozwoju jedynie dużych aglomeracji.

Filemon Shaded, Strategic Director w Legimi, kładł nacisk na konieczność rozwoju najpierw na dość dużym rynku wewnętrznym w Polsce a potem, gdy już produkt i firma będą stabilniejsze, wchodzić na rynki zagraniczne jak naturalnie pobliskie Niemcy, które wymagają wysokiej jakości i sprawdzają czy produkt / usługa są z Niemiec decydując o zakupach i interesach. Wg. niego uczestnictwo w Unii Europejskiej ułatwia eksport.

W przypadku nowoczesnych technologii uważa iż ekspansja wydaje się być łatwiejsza gdyż można się wybić na innowacji lub lepszej realizacji usług bez efektu skali do czego nie trzeba tak dużego kapitału jak w branżach tradycyjnych za to posiadamy ogromny kapitał ludzki w IT, który “wystarczy opakować w produkt”. Za to wg. prof. Gwiazdowskiego ogólny kapitał ludzki w formie wysokiego % wykształconego społeczeństwa się nam “rozjechał” (m.in. w centrach usług korporacji i call center co wobec automatyzacji A.I. podobnie jak czy braku ofert pracy dla mniej doświadczonych programistów widać w falach zwolnień grupowych w Krakowie – ŁD).

Pod koniec padł też znamienny przykład zbiornika retencyjnego, którego budowa w Polsce ma kosztować 5000 zł a dokumentacja 150 000 zł (podczas gdy z mojego doświadczenia jest na odwrót – ŁD) jednak mimo przeszkód prawnych w rozwoju gospodarczym prof. Gwiazdowski zdawał się mieć pozytywne przekonanie o konieczności czasu a pan Ryszard Florek wskazał możliwość uwolnienia energii i pieniędzy Polaków m.in. przez inwestycje obywateli w CPK co było świetnym wstępem przed kolejnym panelem dyskusyjnym o niedasizmie i inwestycjach w Polsce, który opisałem w tym artykule: …

PS. W przypadku stajni dla owiec w www.sagulowka.pl wystarczyło 1 zgłoszenie budowy i starostwo miało 1 miesiąc na zgłoszenie ew. uwag a ich brak oznaczał domyślnie brak uwag a więc i przeciwwskazań do inwestycji, która trwała rekordowe 3 dni i można ją podziwiać na Podhalu w agroturystyce Sagułówka we wsi Sieniawa i gminie Raba Wyżna.